słodycz
pan mnie zaprasza
na gorącą czekoladę
mówi, że pada
że pewnie zmarzłam od tego ciągłego wędrowania
ja bardziej marzę o gorącej czarnej kawie
a pan się dziwi czemu gorycz zamiast cukru
bo ja mam słodkość taką w sercu proszę pana
nie muszę życia już dosładzać czekoladą
prosto
pan mówi proszę iść prosto
ja trzymam fason
i głowę wysoko i prosto
wchodzę w kręte ścieżki
i pokrętne słowa
Zrozumieć
a jeśli się nie to główkować
i głowić się całe dnie nad znaczeniem
mówią nawet że trzeba coś rozkminić
tylko co kminu do tego wszystkiego
no i znowu czy rzymski czy kminek
kolejna zagwozdka
coraz ciężej bo gwóźdź żelazny i twardy jak orzech
ale orzech jest przecież do zgryzienia
więc się gryzę i gryzę bez końca
zamiast sercem rozsądzać dwie strony
zwaśnione
rozsierdziłam się nie na żarty
Myszka
ciągle marzę
ale nie po murach tylko
w kajecie i marzę że kiedyś wymarzę to wszystko gumką
byle nie myszką bo się brzydzę myszy
zamarzyło mi się
Zamek
to jakby za i trochę męka
tylko z ę takim trochę żywszym
sprężystym
sprężynującym nieco mniej niż ą
zamek się przecież może gładko rozsuwać
może się też zaciąć
i znów nabrać tej siły
podskoczyć na widok
tego co pod spodem
Zagwozdka
rozsądzić czy się rozsierdzić
a może kogoś osierocić
za wczasu sprawić by poczuł się
sierotą
zanim jeszcze zasiedział się w życiu na dobre
się rozsypać
rozprzestrzenić niemal
rozejść
rozbisurmanić po swojemu
rozgościć